Wypełnienie babeczek pomidorowych składa się z pasty pomidorowej i kilku małych kosteczek serowych. Pasta pomidorowa jest przygotowana bardzo podobnie jak tutaj: http://www.tolinson.blogspot.com/2013/01/penne-z-pasta-pomidorowa-przygotowaam.html#comment-form z tą różnicą, że oprócz pomidorów mamy jeszcze parę łyżek sera mascarpone, paprykę ostrą (jak kto lubi), pietruszkę i duuużo więcej czosnku. Jednym słowem - pasta w babeczkach mimo serka mascarpone jest dużo intensywniejsza - jest lekko ostra. Dlatego pomyślałam o żółtym serze, który fajnie się wgryza i jest przyjemną zmianą smaku od intensywnej pasty...
Sałata, którą podałam to właściwie taki mój klasyk, a także baza, bo często dorzucam jeszcze więcej różnych innych składników. Tym razem jest to jednak tylko szpinak ( świeży szpinak oczywiście), szynka Szwardzwaldzka (Prosciutto jest jeszcze lepsze, ale jeszcze droższe), ser typu Lazur oraz paczka suszonej żurawiny. Nie robię do tego dressingu tylko stawiam zawsze na stole dobrą oliwę i ocet balsamiczny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz