TOLINS

wtorek, 7 maja 2013

Choć od jakiegoś czasu nie poszczę nie oznacza to, że na co dzień poszczę... Wciąż jemy do późna i obficie ;) Od jakiegoś czasu kumuluję jedzeniowe zdjęcia, nie mam jednak czasu ich wrzucać na bloga, a komputer  ze złośliwością rzeczy wręcz ożywionych psuje się na zmianę i zawiesza... Nawet nie wiem czy teraz się uda...

 Tagiatelle Broccoli to na prawdę bardzo prosty przepis... Wystarczy zeszklić na patelni cebulę, rozpuścić serek mascarpone (250g powinno wystarczyć), a na końcu dodać pokrojonego brokuła zagotowanego tylko na chwilkę prawie zupełnie na twardo, bo i tak w garnku w sosie lekko jeszcze zmięknie... Przyprawić można wedle upodobania; ja oprócz soli i pieprzu daję bardzo dużo ziół prowansalskich, a tymianek i bazylię jeszcze extra... Na koniec ścieram też ze 2 ząbki czosnku, które można oczywiście podsmażyć razem z cebulką, ale ja wolę kiedy czosnek jest bardziej wyczuwalny, więc dodaję go na końcu :) Trzeba też oczywiście pamiętać o tym żeby nie rozgotować makaronu - ma być al dente :) Tagiatelle podałam na liściach rukoli z tartym serem i tartym parmezanem...
Pamiętajcie jednak, że porcja z jednego brokuła i jednego mascarpone starczyła nam chyba tylko na 1 obiad dla 2 osób... No i może jeszcze na podwieczorek dla Antosia.... No i może na kolację dla Antosia też :)....



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz