TOLINS

niedziela, 27 stycznia 2013

Trochę z opóźnieniem przedstawiam zdjęcia z kolacji jaką zjedliśmy sobie tydzień temu... Ponieważ mieliśmy gości przygotowałam przekąski na zimno, aby można wygodnie podjadać przez cały wieczór - bez skrępowania :) Wygoda była istotnym elementem gdyż cały wieczór graliśmy na podłodze w "Osadników z Catanu" ;) Dlatego właśnie oprócz sałaty podałam dwa rodzaje mini-babeczek na kruchym spodzie. Spody babeczek były niestety kupne - ja zrobiłam wypełnienie...Oprócz tego podałam już tylko pieczywo i masełko czosnkowe, ale to w zupełności wystarczyło...
Wypełnienie babeczek pomidorowych składa się z pasty pomidorowej i kilku małych kosteczek serowych. Pasta pomidorowa jest przygotowana bardzo podobnie jak tutaj: http://www.tolinson.blogspot.com/2013/01/penne-z-pasta-pomidorowa-przygotowaam.html#comment-form  z tą różnicą, że oprócz pomidorów mamy jeszcze parę łyżek sera mascarpone, paprykę ostrą (jak kto lubi), pietruszkę i duuużo więcej czosnku. Jednym słowem - pasta w babeczkach mimo serka mascarpone jest dużo intensywniejsza - jest lekko ostra. Dlatego pomyślałam o żółtym serze, który fajnie się wgryza i jest przyjemną zmianą smaku od intensywnej pasty...
Wypełnienie  zielonych babeczek jest bardzo proste; to "zblendowany" ser gorgonzola z bardzo dużą ilością również serka mascarpone... Pasta wyciśnięta jest z rękawa i przyozdobiona orzechem włoskim oraz zieleninką. Jest pyszne - choć niektórym może się wydawać mdłe - mogą na szczęście sięgnąć po pikantną babeczkę pomidorową :)
Sałata, którą podałam to właściwie taki mój klasyk, a także baza, bo często dorzucam jeszcze więcej różnych innych składników. Tym razem jest to jednak tylko szpinak ( świeży szpinak oczywiście), szynka Szwardzwaldzka (Prosciutto jest jeszcze lepsze, ale jeszcze droższe), ser typu Lazur oraz paczka suszonej żurawiny.  Nie robię do tego dressingu tylko stawiam zawsze na stole dobrą oliwę i ocet balsamiczny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz